bgpw blog

    blog Biblioteki Głównej PW

    Na Stadionie Narodowym w dniach 27-28 lipca odbyła się konferencja z cyklu EOIF GigaCon SUMMIT.


    Podczas wydarzenia przedstawiciele wiodących firm zaprezentowali swoje rozwiązania oraz zaproponowali narzędzia do usprawnienia i zautomatyzowania działań związanych z zarządzaniem przedsiębiorstwem.


    Tematyka konferencji:
    • Dokumenty w chmurze
    • Rozwiązania mobilne
    • Workflow – zarządzanie procesami biznesowymi
    • Bezpieczny druk i nowoczesna archiwizacja dokumentów
    • Masowe wydruki
    • Automatyzacja obsługi faktur
    • Portale korporacyjne inter/intra/extranet
    • Systemy OCR/OMR
    • PKI – dokument elektroniczny
    • Narzędzia back-office
    • Praca grupowa
    • Elektroniczny podpis odręczny


    Istotną sprawą była możliwość rozmowy z przedstawicielem firm, które prezentowały się w trakcie konferencji. Dla mnie, jako skanerzysty, ważna była możliwość obejrzenia nowych skanerów zaprezentowanych przez firmy Canon, Epson i Kodak jak również szansa poćwiczenia na nich.


    Dla chętnych było ciekawa i istotna dla higieny pracy usługa firmy Feel It! – czyli masaż biurowy.

    Tekst i fot.: K. Araszkiewicz

    29 czerwca odbyło się spotkanie odchodzącej na emeryturę dyrektor Jolanty Stępniak ze wszystkimi pracownikami Bibliotek PW.

    Były uroczyste przemowy, wręczanie okolicznościowych prezentów, pamiątkowe zdjęcia, wspominki i żarty przy kawie i przekąskach, w atmosferze miłej, ale i nieco nostalgicznej.

    Przeżyliśmy, przepracowaliśmy w Bibliotece Głównej razem kilkanaście lat. Był to czas intensywnej pracy, niełatwy (kiedy bywa łatwo?) – zmieniającej się wraz z uczelnią Biblioteki, okres szybkiego rozwoju nowych technologii, zmian. Jak powiedziała sama Pani Dyrektor, bywały problemy, czasem konflikty, jak to w rodzinie. Zawsze jednak mieliśmy świadomość, że ktoś prowadzi te Bibliotekę pewna ręką w określonym kierunku, że idziemy z postępem, nie trwamy w maraźmie, raczej przeciwnie -  staramy się biec do przodu.

    Mieliśmy poczucie, że ktoś dba o rozwój tej Biblioteki, jej znaczenie, że wspiera aktywność zawodową i podnoszenie kwalifikacji pracowników, że pamięta o sprawach socjalnych.

    Dziękujemy serdecznie za te wszystkie lata, gratulujemy wolności na emeryturze i życzymy wszelkiej pomyślności.

    Więcej zdjęć ze spotkania w
    http://www.bg.pw.edu.pl/blog/Spotkanie29czerwca2016/index.html

    MM

    fot. : S.Kamiński, E. Mroczek, S. Syrek

     

     

     

    W kwietniu 2016 r. ukazała się wydana przez Bibliotekę Główną PW, opracowana przez pracowników Biblioteki (M. Wornbard, M. Miller-Jankowską i T. Gumołowską), książka – Architektura Warszawy 1945-1965 na fotografii. Obiekty twórców związanych z Politechniką Warszawską.

    Kilka lat wcześniej w prawie tym samym składzie autorskim opracowałyśmy album poświęcony architekturze międzywojennej, nagrodzony w konkursie  Towarzystwa Miłośników Historii „Varsaviana 2010-2011. Od początku zakładałyśmy, że powstanie kontynuacja pierwszego albumu, dotycząca okresu powojennego, prace potrwały jednak dłużej bo ponad 4 lata. W obu książkach prezentowane są fotografie ze zbiorów Biblioteki Głównej, pochodzące z dawnej kolekcji fotografii tworzonych w Pracowni Ikonograficznej Instytutu Urbanistyki i Architektury, od końca lat 40. do połowy lat 70. ub.w. Celem obu albumów było pokazanie wkładu architektów i budowniczych z kręgu Politechniki Warszawskiej w rozwój architektury polskiej.

    Wybitne dzieła architektury PRL budzą obecnie żywe zainteresowanie, ale wiele z nich znika ustępując miejsca nowym budynkom czy tracąc swoje walory przez lata zaniedbań czy nieudanej modernizacji. Album pokazuje warszawską architekturę sprzed 50-70 lat, utrwalone w kadrze fotografii miejsca i obiekty, których już nie ma, albo uległy zmianom wraz z upływem czasu.

    Chciałyśmy też, żeby nieoczywiste piękno czarno-białych fotografii dokumentujących architekturę tamtych lat mogło zostać pokazane szerzej, nie tylko pojedynczym użytkownikom.

    Zachęcamy do zapoznania się z naszym albumem (jest dostępny w Bibliotece). A co nam przyświecało przy jego opracowywaniu można  przeczytać w poniższym tekście  jednej z autorek – Małgosi Wornbard, napisanym  jeszcze przed ukazaniem się książki, jako rodzaj wprowadzenia w klimat albumu.

    MM

    Kiedy oglądam albumy pełne fotografii myślę wtedy o warsztacie fotografa, o laboratoriach fotograficznych, tych domowych i profesjonalnych, które już dawno odeszły do lamusa. Sprzęt fotograficzny zawsze był kosztowny i kompletowało się go przez lata. Pojawienie się fotografii cyfrowej spowodowało, że niepotrzebne stały się powiększalniki, kuwety, maskownice i butelki z wywoływaczami. Nikt już nie potrzebuje ciemni, głównego niegdyś atrybutu prawdziwego warsztatu fotograficznego. Nieprzydatna jest już wiedza, która pozwalała z negatywu osiągnąć papierową fotografię. Z rozrzewnieniem wspominam godziny spędzone w ciemni, kiedy tata naświetlał, wywoływał a ja jako pomocnik utrwalałam odbitki a potem odbywał się proces suszenia zdjęć. Przedtem trwały dyskusje jaki wybieramy papier, matowy uważany za elegancki czy błyszczący – mój ulubiony. Dziś powszechnie króluje fotografia cyfrowa i rzadko ktoś decyduje się na odbitkę papierową. Fotografie kompletujemy na dyskach i udostępniamy na Facebook’u czy Instagramie. Fotografowanie stało się łatwiejsze i szybsze.

    Proponujemy w naszym albumie fotografie niszowe, które powstały w zaciszach ciemni, przy pomocy kuwet i odczynników z chemikaliami. Dokumentują obiekty architektoniczne z lat 1945-66, wzniesione na terenie Warszawy i zaprojektowane przez architektów związanych z Politechniką Warszawską. Zdjęcia są czarno-białe, co potęguje ich urodę i nadaje nieco sentymentalnego charakteru. Fotografia to w dosłownym tłumaczeniu „rysowanie światłem”. Zdjęcia czarno-białe w sposób wyjątkowy potrafią światłem przekazać treść wizualną i magię chwili w której fotograf nacisną spust. I mimo, ze nasze fotografie wiernie przedstawiają rzeczywistość (w przeciwieństwie do fotografii artystycznej) posiadają niezwykłą urodę i nastrój. Na szczególna uwagę zasługują fotografie Mariensztatu a w tym Przedszkola przed którym dzieci bawią się w „Kółko graniaste Czworokanciaste, Kółko nam się połamało, Cztery grosze
    kosztowało, A my wszyscy bęc!”. Współczesny Mariensztat zaprojektowany przez Zygmunta Stępińskiego i Józefa Sigalina w niewielkim stopniu przypomina ten przedwojenny. Kamienice budowano bijąc rekordy szybkości, czasem nawet w kilka dni. Mieszkania były małe ale infrastruktura i zieleń wokoło rekompensują wszelkie niewygody. Mariensztat to ulubione miejsce spacerów warszawiaków. Zachęcam do przyjrzenia się fotografii Osiedla Mokotów wykonanej z perspektywy piaskownicy. Dzisiejsze tereny zabaw dla dzieci różnią się od tych z lat 50tych. Wielkim piaskownicom towarzyszyła co najwyżej huśtawka. Milo popatrzeć na zadowolone buzie dzieci budujące babki z piasku. Osiedle wygląda przyjaźnie i bezpiecznie. Ta fotografia nie jednej osobie będzie przypominać dzieciństwo. Do ciekawszych obiektów sfotografowanych przez E. Kupieckiego należy gmach Głównego Urzędu Statystycznego. To największy projekt Romualda Gutta zrealizowany po wojnie. Ma kształt trójramiennej gwiazdy i do dziś budzi podziw architektonicznym rozmachem. Obecnie trudno byłoby wykonać ujęcie z takiej perspektywy jak na naszym zdjęciu, ponieważ teren wokół GUS-u został bardzo zabudowany. Kolejnym pięknym gmachem jest Biurowiec Prezydium Rządu (Ufficio Primo). Marek Leykam zaprojektował go na wzór florenckiego pałacu miejskiego. Wewnątrz gmachu znajduje się okrągły dziedziniec kryty kopułą z dużymi świetlikami, która jest doskonale widoczna na prezentowanej fotografii. Wykorzystanie renesansu florenckiego podkreśla urodę tego miejsca. W albumie publikujemy wiele pięknych zdjęć na których można prześledzić upływ czasu i zmiany zachodzące w architekturze Warszawy. Jedno ze zdjęć Domu Towarowego „Smyk” wykonano w 1952 roku. Nie ma jeszcze wysokiej, nowoczesnej zabudowy z Pałacem Kultury w tle. Warto porównać je z fotografią z 1966 roku. Niby to samo ujęcie a jednak jakieś inne. Tyle zmian zaszło wokoło… I jeszcze jedno bliskie mojemu serce zdjęcie: Kino Skarpa w dniu premiery Krzyżaków. Kolejka po bilety ciągnie się daleko poza kino. W dzisiejszych czasach, w dobie Multipleksów sytuacja nie do powtórzenia. Skarpa było jednym z ulubionych kin mieszkańców Warszawy. Budynek został zburzony w 2008 roku.

    Fotografia dokumentalna dokumentuje wydarzenia, pokazuje miejsca i ludzi. Obrazuje wszystko co nas otacza. Nasz album przypadnie do serca każdemu miłośnikowi Warszawy. Zdjęcia pokazują często miejsca lub obiekty, które uległy zmianie albo nie istnieją. Będą konfrontować nasze wspomnienia z utrwalonym na starej fotografii obrazem. Będzie to podróż do naszego dzieciństwa lub młodości a więc do czasów do których lubimy wracać pamięcią. A więc bon voyage !

    MW

     

     

    Najnowszy numer (165) Biuletynu EBIB poświęcony jest sprawozdawczości danych o działalności badawczo-rozwojowej do Systemu Informacji o Nauce. Od 2015 r. jednostki naukowe otrzymujące środki na działalność statutową zobligowane są Ustawą z 30 kwietnia 2010 r. do przekazywania informacji o działalności naukowej do Systemu Informacji o Nauce.

    Zebraniem i przesłaniem poprawnych danych zajmują się zwykle jednostki uczelniane, do których zadań należy dokumentowanie osiągnięć naukowych uczelni (biblioteki, działy dokumentacji, ośrodki informacji naukowej, biura ds. nauki itp.).

    W majowym numerze Biuletynu EBIB przedstawione są zasady sprawozdawczości (ze szczególnym uwzględnieniem przekazywania danych o publikacjach naukowych), regulujące cały proces  akty prawne i ich interpretacje, a także praktyczne przykłady realizacji obowiązku sprawozdawczości. Anna Komperda z Biblioteki Politechniki Wrocławskiej opisała sposób wykorzystania bazy DONA jako źródła danych do sprawozdań do PBN-S,  a Bartłomiej Siek przedstawił problemy związane z potrzebą dostosowania lokalnej bazy bibliograficznej do wymogów sprawozdawczości. Przedstawicielki Biblioteki Głównej Politechniki Warszawskiej w artykule Przekazywanie danych do Systemu Informacji o Nauce poprzez uczelnianą bazę wiedzy. Z doświadczeń Politechniki Warszawskiej zaprezentowały Bazę Wiedzy Politechniki Warszawskiej w kontekście wykorzystania gromadzonych w niej informacji oraz funkcji i narzędzi , w które jest wyposażona -  do transferu danych sprawozdawczych.

     

    Rys. Schemat przekazywania danych z PW do POL-on, źródło: Artykuł „Przekazywanie danych do Systemu Informacji o Nauce poprzez uczelnianą bazę wiedzy.”

     

    MM

    13 maja, w  końcu Tygodnia Bibliotek, odbyły się w Bibliotece Głównej wybory do Rady Bibliotecznej (kandydatów z ramienia sieci bibliotecznej PW).

    W oczekiwaniu na wyniki wyborów przeprowadzono krótkie szkolenie w postaci prezentacji dotyczących m.in. nowej strony domowej Biblioteki, dostępu do zasobów poprzez warszawską kartę biblioteczną, zjawiska mobbingu.

    Po południu natomiast nastąpił grupowy wyjazd na piknik integracyjny, który odbył się  w sympatycznej atmosferze w przyjemnym miejscu nieopodal Zalewu Zegrzyńskiego.

    Poniżej kilka zdjęć z imprezy (a tu: dużo zdjęć z pikniku).

    fot.: E. Mroczek, M.Miller-Jankowska

    Biblioteka Główna oddała do dyspozycji użytkowników nowy skaner samoobsługowy, ulokowany w Wolnym Dostępie na III piętrze.

    Jest to skaner samoobsługowy Zeta, kompaktowy, szybszy od używanego już od kilku lat skanera ulokowanego piętro niżej. Urządzenie umożliwia skanowanie w kolorze książek, czasopism i innych dokumentów do formatu A3. Oprogramowanie automatycznie koryguje błędy takie, jak zniekształcone litery czy krzywiznę łuku książki. W każdym momencie skany można podglądać na dołączonym panelu dotykowym. Przy pomocy panela odbywają się też inne  czynności związane z obsługą skanowania: wybór języka panelu obsługi, potwierdzenie przestrzegania ochrony praw autorskich, wybór formatu pliku cyfrowego (pdf, jpg, tiff, png), wpisanie nazwy pliku.

    Użytkownik musi posiadać pendrive, na którym zapisywany jest zeskanowany materiał. Skaner jest prosty w obsłudze, a użytkownikom chętnie pomagają i instruują bibliotekarze.

     

    MM

    W dniach 18.04.-21.04.2016 na Stadionie Narodowym odbyła się Konferencja Transport Research Arena (TRA2016).
    Organizatorem tego wydarzenia, przy wsparciu Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, jest Instytut Badawczy Dróg i Mostów w Warszawie. Partnerami konferencji są Komisja Europejska, Konferencja Europejskich Dyrektorów Dróg (CEDR) oraz europejskie transportowe platformy technologiczne.


    Konferencje Transport Research Arena to najważniejsze w Europie forum wymiany wiedzy i doświadczeń między światami polityki, nauki i biznesu, które umożliwia wdrożenie i komercjalizację wyników badań i innowacji w dziedzinie transportu i infrastruktury. Co dwa lata bierze w nich udział ponad 2 000 uczestników. Hasło tegorocznej edycji brzmi Innowacyjne rozwiązania dla mobilności jutra.

    Samochody na napęd elektryczny

    Imprezą towarzyszącą była wystawa, podczas której publiczne i prywatne instytucje, organizacje badawcze i przedsiębiorstwa prezentowały swoje działania w obszarach będących tematem konferencji.

    To co samochody mają w środku

    I nie tylko samochody… rozwiązania przyszłości np. jachty

    Stoisko Elsevier

    Wystawa plenerowa pojazdów nowej generacji…a wśród nich m. in. autobusy elektryczne, na panele słoneczne.

    KA (tekst i zdjęcia)

    23 kwietnia 2016 nastąpiła niepowtarzalna okazja, żeby zobaczyć Psałterz Floriański na własne oczy. Rękopis opuścił na jeden dzień skarbiec  Biblioteki Narodowej.
    Psałterz Floriański to bezcenny zabytek języka polskiego, a jednocześnie księga pełna zagadek. Rękopis, w którym każdy kolejny werset pisany jest w innym języku: naprzemiennie po łacinie, polsku i niemiecku.


    Został spisany najprawdopodobniej na przełomie XIV i XV w. Bardzo możliwe, że miał być darem dla królowej Jadwigi, a po jej śmierci był używany przez kolejne polskie królowe. Ponownie odkryty w XIX w.   w austriackim opactwie Sankt Florian, stał się naukową sensacją, a do dziś pozostaje jedną z największych zagadek polskiego średniowiecza.

    Poza trójjęzycznym przekładem tekstu Psalmów, księga na kilkudziesięciu kartach zawiera tajemnicze miniatury, w których jedni chcą widzieć astrologiczne symbole, inni mnemotechniczne schematy ułatwiające zapamiętanie tekstu, a zdaniem niektórych znajdują się tam pierwsze wizerunki Mistrza Yody, Nosferatu i Gandalfa Szarego.

    Cały zdigitalizowany Psałterz jest dostępny w Bibliotece Cyfrowej Polona: polona.pl/item/52212659/12/
    Istniała możliwość wcześniejszej rejestracji na wycieczkę po Pałacu Rzeczypospolitej (pl Krasińskich)  z warszawskim przewodnikiem Jackiem Karwatem oraz po wystawie towarzyszącej pokazowi Psałterza Floriańskiego z mediewistą Łukaszem Kozakiem. We własnym zakresie wystawę można oglądać w godzinach 11.00 – 18.30.


    Dla zainteresowanych odbyły się również dwa interesujące wykłady:
    „Wywiad z Psałterzem floriańskim – czyli historia małomównego manuskryptu”, dr Marcin Kuźmicki (Zakład Historii Języka Polskiego UAM)
    Dyskusja „Yoda czy Nosferatu? Świat na marginesach Psałterza floriańskiego”, dr Kamil Kopania (Zakład Historii Sztuki Średniowiecznej Instytutu Historii Sztuki UW) i Łukasz Kozak (redaktor Polona i autor Discarding Images)
    PIERWSZE/NAJSTARSZE
    Cykl prezentacji z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski. Co miesiąc Biblioteka Narodowa prezentuje w Pałacu Rzeczypospolitej pierwsze teksty i najstarsze zabytki kultury i historii, dokumentujące początki państwa polskiego.

    KA (tekst i zdjęcia)

    14 kwietnia odbył się w Bibliotece Narodowej pokaz nowego skanera Zeutschell – seria OS 16000, przeznaczonego do digitalizacji dokumentów do formatu A2+.

    akan1

    Skaner reklamowany jest jako szybki, wydajny, kompaktowy, przenośny i prosty w użyciu.

    Z nowości m.in.: większa możliwość ochrony skanowanego dokumentu, dzięki elektrycznie sterowanej kołysce, która pozwala na ułożenie książki o grubości nawet 20 cm, zastosowany optyczny zoom, bardzo dobra jakość obrazu (600 dpi), zwarta, estetyczna obudowa,  szybkość skanowania – do 4 sek/s.

    skan2

    Widzowie mogli osobiście spróbować jak obsługuje się skaner.

    Zaprezentowano też działanie aplikacji PerfectBook pozwalającej na automatyczne wykrycie i wyprostowanie krzywizn czy usunięcie odcisku kciuka.

    omni1

    MM, KA (zdjęcia)

    1 kwietnia odbył się w Muzeum Politechniki Warszawskiej wernisaż wystawy „Rzeczpospolita Rafajłowska – Na Szlaku Walk Legionów Polskich w Karpatach Wschodnich”. Na przełomie 2015/2016 r. minęła 10o rocznica walk Legionów Polskich w Karpatach Wschodnich. W rejonie Rafajłowej, (obecnie Bystrycia na Ukrainie), niewielkiej huculskiej wsi walczyły  Legiony Polskie z wojskami rosyjskimi.

     

    przelecz

    Powstał tu na przełomie 1914/1915 roku pierwszy od czasu zaborów wolny obszar pod polską władzą wojskową i administracyjną sprawowaną przez Józefa Hallera, dowódcę przyszłej II Brygady Legionów Polskich. Rzeczpospolita Rafajłowska stała się symbolem walki wyzwoleńczej na początku lat międzywojennych.

    hallerowka

    „Hallerówka” – miejsce stacjonowania sztabu

    napis

    Kamień na Przełęczy Pantyrskiej z napisem: „Młodzieży polska, patrz na ten krzyż / Legiony Polskie dźwignęły go wzwyż/ Przechodząc góry, lasy i wały / Dla ciebie Polsko i dla Twej chwały”

    fotografie

    Ciekawy wykład wprowadzający w tematykę walk Legionów na Kresach i początków I wojny w tych rejonach wygłosił kurator wystawy dr Jan Skłodowski.

    wstep

    Na wystawie zaprezentowano zdjęcia z czasów walk Legionów, fotografie obecne zachowanych pamiątek z tamtych rejonów, krzyży, mogił legionistów, pomników w Bohorodczanach, Mołotkowie, Sołotwinie, Nadwórnej, Pasiecznej, Zielonej, Rafajłowej.

    dab_wolnosci

    Dąb wolności – zasadzony 14 listopada 2014 r. na terenie Politechniki Warszawskiej

    wizytujacy2mapawys1

    MM, MW

     

    Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2016 bgpw blog Design by SRS Solutions

    • RSS