W dzisiejszej Gazecie Wyborczej rozmowa z analitykiem Łukaszem Gołębiewskim, specjalistą od branży wydawniczej (VAT-em w czytelnika, GW 2 września 2010, s. 12).
Komisja Europejska zdecyduje niebawem czy od 2011 r. zostanie w Polsce wprowadzony (obecnie zerowy) 6 do 8 % podatek VAT na książki. Wg Ł. Gołębiewskiego podatek najbardziej uderzy w czytelnika, gdyż wzrosną ceny książek. Podatek będzie doliczany na każdym etapie, czyli przez wydawcę, dystrybutorów, sprzedawców.
Połowa ceny ksiąąki to koszt dystrybucji, koszty druku to 15-25%, 10% - promocja i pozostałe kilkanaście procent - koszty redakcji, korekty, składu, projektu i koszty stałe wydawcy.
Wydawcy bestselerów, literatury masowej i dziecięcej prawdopodobnie w znacznym stopniu wezmą wzrost podatku na siebie. Wzrosną więc przede wszystkim ceny książek naukowych, literatury fachowej, publikacji niskonakładowych.
Pytanie co będzie z VAT-em na audiobooki i e-booki, które teraz mają 22% VAT, bo traktowane są jako "usługa internetowa". W tym przypadku powinien być wprowadzony jednolity VAT na książki w wersji cyfrowej.
Pamiętać tez trzeba, że spada ciągle poziom czytelnictwa w Polsce i odsetek kupujących książki. Tu różnimy się od państw skandynawskich, gdzie mimo wysokiego VAT-u czytelnictwo nie maleje. Jednak nie jest to dobre porównanie, bo w Danii czy Szwecji państwo przeznacza ogromne środki na zakup książek dla bibliotek. Polskiego państwa na to nie stać, w 2009 r. zmniejszono środki na zakup nowości dla bibliotek z 28,5 do 10 mln zl.
Z artykułu wynika, że jeśli podatek zostanie wprowadzony, to dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie przez ministra finansów po 1 stycznia 2011 r. co najmniej 6 mies. okresu, w którym książki, które trafiły do księgarń ze stawką 0, tak samo byłyby sprzedawane bez podatku. Stawka podatku VAT powinna byc powiązana z ustawą o książce, wprowadzającą jasne reguły cen książek, systemu rabatów i przecen oraz jednolitą stawke dla wszystkich publikacji, papierowych, cyfrowych, audiobooków.
MM
Na terenie kampusa Uniwerystetu Warszawskiego na Krakowskim Przedmieściu budowana jest nowa biblioteka Wydziału Historycznego UW, w miejscu starych budynków gospodarczych. Zmiany nastąpią też w otoczeniu nowego budynku, będą kolumnady, kamienne ławy, amfiteatralne schody. Koszt prac budowlanych, które mają zostać zakończone w lipcu 2011 r., wyniesie ponad 8,5 mln zł. Informację o nowej bibliotece podano w Gazecie Stołecznej z 19 sierpnia.
Do projektu nowego gmachu biblioteki WH UW krytycznie odniósł sie b. dyr. BUW, dr Henryk Hollender (Gazeta Stołeczna z 23 sierpnia) w komentarzu: "Po co Uniwersytetowi tyle bibliotek"? Autor podważa sens takiego rozwiązania, nieracjonalnego i nieekonomicznego, podkreslając że z kampusa do BUW, gdzie żródeł i opracowań historycznych czytelnik ma znacznie więcej niz w bibliotece wydziałowej, jest bardzo blisko.
Oto wyjątki z tekstu dr Hollendra:
"Biblioteka Uniwersytecka przy ul. Dobrej (1999) kosztowała, ile
kosztowała, a liczba bibliotek na wydziałach i w instytutach ani
drgnęła. Jest ich prawie 50. Reprezentują wszystkie możliwe rozmiary, systemy komputerowe i kultury biblioteczne.[..] Rozdrobnienie uczelnianych systemów biblioteczno-informacyjnych,
utrwalane względnym dobrobytem i nowymi inwestycjami, staje się
osobliwością etnograficzną nauki polskiej, która na pewno nie poprawi
jej usytuowania w międzynarodowych rankingach."
A jak jest w naszej, Politechniki, sieci bibliotecznej? Bibliotek wydziałowych i instytutowych mamy mniej, w większości, te które wykorzystują systemy komputerowe, używaja systemu Aleph, ale są i takie które nie korzystają z żadnego systemu komputerowego. Nasza Biblioteka Główna (mając oczywiście świadomość istniejących między nią a BUWem dysproporcji) nie ma niestety nowoczesnej, wspaniałej siedziby takiej jak BUW, tylko boryka sie z problemami coraz mniejszej przestrzeni.
A moze to temat wart dyskusji o jakiejś wizji, choćby w odległej przyszłości, nowej siedziby głównej biblioteki najwiekszej uczelni technicznej w Polsce?
MM



W ostatnich tygodniach został dokonany kolejny transfer zasobów z Fedederacji Bibliotek Cyfrowych do Europeany.
Do większości publikacji dołączone zostało prawie 300 tys. miniatur obiektów z polskich bibliotek cyfrowych.
W tym również z naszej Biblioteki Cyfrowej PW.
Tak wygląda w Europeanie opis wraz z miniaturką naszej publikacji - plakatu z wystawy "Warszawa zapomniana".

Część miniatur publikacji w formacie djvu została wykonana automatycznie.
Przy tej okazji włączone zostały do Europeany zbiory 6 nowych bibliotek cyfrowych: Chełmskiej Biblioteki Cyfrowej, Biblioteki Cyfrowej Fundacji Ormiańskiej KZKO, Morskiej Biblioteki Cyfrowej, Biblioteki Cyfrowej Ośrodka KARTA, Cyfrowej Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu, Otwórz książkę.
MM
Mijają 2 lata od uruchomienia naszego bloga.
W tym czasie napisano ponad 150 notek, których autorami było ponad 20 osób.
Niektóre wzbudziły liczne komentarze, inne przeszły bez większego echa.
Troche statystyki (za ostatni miesiąc):


Więcej raportów:
Odwiedziny
Słowa_kluczowe wejscia
Uzytkownicy
Przy okazji serdeczne podziękowania dla głównych animatorek bloga: Małgosi W., Małgosi K. i Violi P.
I nieustające zaproszenie do wszystkich związanych z Biblioteka Główna PW czy bibliotekami wydziałowymi, którzy chcieliby podzielić się na blogu doświadczeniami ze swojej pracy, informacjami, pomysłami, wrażeniami.
MM
Podczas konferencji naukowo-technicznej we Wrocławiu „Geodezja, Kartografia i geoinformatyka w teorii i praktyce” 01.07.2010-02.07.2010, jeden z prelegentów p. Henryk Bryś razem z p. Piotrem Gołuchem przygotowali prezentację „Pustynia Błędowska dawniej i dziś- interpretacja wieloczasowych zdjęć lotniczych i obrazów satelitarnych”. Panowie przedstawili zdjęcia dokumentujące postępujące zarastanie Pustyni w związku z wprowadzeniem tam przed 50-cioma laty roślin wydmowych oraz przeprowadzanego zalesienia. Sądzę, że niewiele osób wie, że obszar pustyni położony na terenie Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd, został przed 3 laty objęty europejskim programem ramowym sieci obszarów ochrony krajobrazu NATURA 200 – Kod Obszaru-PLH-120014. Na podstawie informacji przekazanych podczas konferencji wiemy już, że aktualnie opracowuje się projekty podjęcia prac renaturalizacyjnych zarośniętych terenów pustyni. Autorzy omówili również wybrane fakty historyczne. Jak pisze jeden z miłośników Pustyni Kruk Rafał, powstanie Pustyni Błędowskiej wiązało się z wyrębem wysokopiennych lasów jodłowych i świerkowych na potrzeby hutniczych dymarek, zapoczątkowanym w XIII-XIV wieku. Nazwę „Błędowska” wprowadził w 1889 r. Wacław Nałkowski, wybitny geograf, ojciec Zofii Nałkowskiej.
Wiązało się to z doświadczaniem takich zjawisk, jak fatamorgana i miraże. Przed II wojną światową na pustyni ćwiczyli m. inn. polscy lotnicy na bardzo znanych samolotach „Karaś”. Zgodnie z tym , o czym mówił p. Bryś, w czasie wojny 12.02.1941 na Pustyni Błędowskiej miał szkolić niemiecki korpus ekspedycyjny, potem wyruszający do Afryki, Erwin Rommel oraz, że Luftwaffe testowała rakiety typu V1. Historycy jednak obalają tą tezę. Osoby zainteresowane archiwalnymi i współczesnymi zdjęciami Pustyni Błędowskiej z lat 1926, 1968, 2005 (z tych lat zdjęcia były prezentowane podczas konferencji) oraz pracą badawczą nad stanem Pustyni Błędowskiej odsyłam do pracy magisterskiej Pani Doroty Maryniak, Kraków, 2010 (Cz. 1 s. 65), Cz. 2 s. 85).
W latach powojennych pustynia była wykorzystywana do ćwiczeń na przykład 6 Brygady Desantowo-Szturmowej im. Generała Brygady Stanisława Franciszka Sosabowskiego oraz do kręcenia filmum.pt.:„Faraon” na podstawie powieści Bolesława Prusa. Z innych informacji podanych przez awe, PAP wynika, że w okolicach Chechła, w 2009 r., część bunkra-wojskowego punktu obserwacyjnego się zawaliła. Od czasu do czasu na pustynnych piaskach jest realizowana duża impreza o nazwie „Pustynne Miraże”.

fot. Pustyni Błędowskiej ze strony: http://www.foto.brat.pl/royalty_free/rezerwaty_parki/pustynia_bledowska/
Jest wielu pasjonatów, którzy zajmują się promowaniem Pustyni Błędowskiej w sensie turystycznym http: www.polskasahara.pl. Aby się przekonać, jakie przeżycia mogą spotkać osoby pragnące zobaczyć Pustynię Błędowską, proponuję przeczytać relację Gosi i Macieja z dnia 11 lipca 2009. Natomiast kto jest spragniony mocniejszych wrażeń może wyruszyć quadem po pustynnych piaskach.
Linki
Poszukiwania.pl - Kruk Rafał – kruku
praca magisterska Maryniak Dorota, cz.1
praca magisterska Maryniak Dorota, cz. 2
polskaniezwykla.pl - Pustynia Błędowska
Gosia i Maciej - 1-dniowa wyprawa na Pustynie Bledowska
Quadem po pustynnych piaskach
Zdjęcia Pustyni Bledowskiej
MK