bgpw blog

    blog Biblioteki Głównej PW

    Wpisy z okresu: 8.2009

    W dniach 19-20 sierpnia odbyła się we Florencji, w związku z trwającą właśnie w Mediolanie konferencją IFLA, prekonferencja satelicka dotycząca wyłaniających się trendów w technologiach bibliotecznych – Emerging trends in technology: libraries between Web 2.0, semantic web and search technology.
    Głównymi tematami były: sieć semantyczna, trend Web 3.0, a nawet 4.0, katalogi nowej generacji, wpływ serwisów społecznościowych na usługi biblioteczne on-line, inicjatywy typu DBPedia, ontologia, folksonomia, systemy zarządzania wiedzą. Informacji było tak dużo, że trzeba trochę czasu do uporządkowania wiadomości i pewnej refleksji, zanim postaramy się zdać sprawozdanie z konferencji.
    Na razie tylko krótka impresja o Laurenzianie, którą udało się nam zwiedzic w jednej z krótkich chwil wolnych.
    Biblioteca Laurenciana , założona przez Kosmę Starego z rodu Medyceuszy, powstała pod patronatem papieża Klemensa VII, gromadząca zbiory z kolekcji Medyceuszy, mieści się w kompleksie bazyliki San Lorenzo. Zaprojektowana została przez Michała Anioła, który rozpocząl prace nad jej budową w 1524 r., jednak już 10 lat później opuścił Florencję, pozostawiając gotowe tylko ściany czytelni. Prace kontynuowali inni budowniczowie, m.in. Tribolo i Ammannati. Biblioteka zostala otwarta w 1571 r.
    Szczególne wrażenie robi westybul ze słynnymi, monumentalnymi schodami, zaprojektowanymi przez Michala Anioła w postaci strumienia lawy.
    W lektorium,
    Michał Anioł zaprojektował system przypór wzmacniających mury. Jego też
    autorstwa są pulpity stojące w dwóch rzędach po bokach sali, a także
    ozdobna, czerwono-biała posadzka.
    Zbiory to ponad 11 tys. manuskryptów i 4.5 tys. starych druków
    i mapy. Wśród manuskrptów m.in. dzieła Tacyta, Pliniusza,
    Ajschylosa, Sofoklesa, kodeks  Wergiliusza. Niektóre rękopisy są
    pieknie iluminowane w stylu florenckiej szkoły iluminacji, inspirowanej
    dziełami Botticellego, Ghirlandaio, Pollaiolo.



    Do biblioteki wchodzi się przez pelne uroku, zaciszne krużganki. Po srodku atrium prostokątne trawniki i krzewy granatu dające wrażenie spokoju. Nie ma tu tłumu turystów i zgiełku, a godziny zwiedzania są krótkie , między 8.30 a 13.30.

    Imponujące schody projektu Michała Anioła wypełniają niemal cały westybul.



    Proste i spokojne jest też lektorium.

    Podłoga z czerwono-białych terrakotowych ozdobnych paneli.



    Do biblioteki dodana została znacznie później (XIX w.) rotunda, w której zgromadzona jest kolekcja florenckiego bibliofila Angelo Maria d’Elci. W rotundzie odbywają się spotkania i seminaria. Można tu obejrzeć film o dziejach i zbiorach biblioteki. Znajduje się tu też sklepik z okolicznościowymi pamiątkami.

    I jeszcze jedno spojrzenie na atrium, ponad ktorym widać w tle kopułę kaplicy.

    MM

    W ostatnim numerze „Polityki” (33/2009) narzekanie na zamknięte w sierpniu duże biblioteki warszawskie o profilu ogólnym i humanistyczno-ekonomicznym („Plaża w bibliotece”).
    Wymieniono czytelnie BUW, z których nie można było skorzystać w 1. tygodniu sierpnia z powodu migracji  do nowej wersji systemu VTLS. No cóż, kiedyś taka zmiana musi się odbywać i wakacje to akurat najlepsza dla takich zmian pora. U nas zresztą też przecież było przejście do nowej wersji systemu, bez zamykania biblioteki co prawda, no ale z pewnymi utrudnieniami, związanymi nie tyle z migracją, co z niespodziewaną awarią sprzętu. Takich sytuacji awaryjnych niestety nie da się przewidzieć.
    Wytknięto sierpniowe urlopy Bibliotece Sejmowej, SGH, Bibliotece na Koszykowej (zwanej w „Polityce” Komunalną). Najdluższe wakacje mają Centralna Biblioteka Wojskowa i biblioteka Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego – od połowy lipca do końca sierpnia. Otwarta jest Biblioteka Narodowa, z tym, że ma skrócony czas pracy, do 15.30 i podobno trzeba czekać na wolne miejsce w kolejce.
    Na zakończenie odkrycie – „I nie wszystko już jest – na szczęście – w Internecie”. No właśnie, chociaż jest w Internecie informacji ilość niezmierzona, to jednak nie wszystko.
    A nasza biblioteka pracuje w wakacje, do 16ej.

    MM

    Kilkudniowy pobyt na Krymie w czerwcu, oprócz udziału w konferencji w Sudaku (Crimea 2009, „Libraries and Information Resources in the Modern World of Science, Culture, Education, and Business”), umożliwił mi poznanie kilku miejscowości na Półwyspie Krymskim.

    Panorama Sudaku z twierdzy genueńskiej to jeden z najpiękniejszych widoków na południowym wybrzeżu Krymu. Dziś to 20. tysięczne miasto letniskowe o historii sięgającej roku 212 roku naszej ery. Na przestrzeni wieków zamieszkałe przez Alanów, Bizantyjczyków, Chazarów, Rusinów, Genueńczyków, Turków. Od 1783 roku w rękach Rosjan, w 1954 roku przekazane pod administrację Ukrainy. W niepodległej Ukrainie (od 1991 r.) w granicach autonomicznej Republiki Krymu.

    Palmy i biała zabudowa jałtańskiego deptaku nadmorskiego (Nabiereżnaja Lenina – a jakże) nieodparcie kojarzą się ze śródziemnomorską Riwierą. Liczne budynki z okresu przedrewolucyjnego oraz miejsca związane ze sławnymi gośćmi miasta przywracane są do dawnej świetności.

    Wzniesiony w 1881 roku pałac cara Aleksandra III w Górnej Massandrze w okresie ZSRR służył jako dacza dla sekretarzy generalnych KPZR. Dziś czasami gości prezydenta Juszczenkę. Po 1991 roku neorenesansową rezydencję, zaprojektowaną przez francuskiego architekta  Boucharda, zamieniono na muzeum wnętrz pałacowych poświęconych carskiej rodzinie Romanowych. W niewielkim parku otaczającym pałac rosną dwie blisko 50. metrowe sekwoje.

    Ogród Aivazovskoje położony u stóp Ajudahu, upamiętnionego przez Adama Mickiewicza w „Sonetach krymskich”, powstał na początku lat 60. ubiegłego stulecia przy domu wypoczynkowym. Obecnie dzierżawiony przez jednego z ukraińskich oligarchów (przyjaciela byłego prezydenta Kuczmy) znajduje się w trakcie rozbudowy. Odnosi się wrażenie, że biura turystyczne dostały nakaz przywożenia tu turystów. Słona opłata pobierana za zwiedzanie, zważywszy na liczbę przybyszów, daje niemały dochód na inwestycje. Powstaje ogród japoński i delfinarium. W najbliższym czasie monumentalne schody opadające ku morzu pokryte zostaną marmurowymi płytami z wyrytymi cytatami utworów poetyckich.

    Ajwazowski  park krajobrazowy zdobią liczne rzeźby nawiązujące do mitologii greckiej, rzymskiej i hinduskiej oraz świątynie i pergole porośnięte różami.



    Monumentalna cerkiew w okolicach Morskoje na południowym wybrzeżu Krymu to najnowsza prywatna fundacja ukraińskiego oligarchy. Po ukończeniu budowy będzie pełnić jednocześnie funkcję latarni morskiej.

    „Od bogów dana” – tak brzmi tłumaczenie starożytnej i zarazem współczesnej nazwy Teodozji (ros. Fedosji). Starożytna kolonia grecka, główna faktoria handlowa średniowiecznej Genui na Krymie, w czasach tureckich zwanej „małym Stambułem”, miasto słynnego malarza-marynisty Iwana Konstantynowicza Ajwazowskiego (1817-1900), dziś port i modny kurort. Mury genueńskiej fortecy wypełnia osiedle slumsów.

    Nowy Świat stanowi dawną posiadłość Paradiz należącą do księcia Lwa Golicyna (1845-1916), który postanowił zastąpić tradycyjną rosyjską kulturę picia wódki konsumpcją szampana. Propagatorowi uprawy winorośli na Krymie poświęcono szlak turystyczny wytyczony wśród skał nad brzegiem morza na terenie parku krajobrazowego, jednego z najpiękniejszych na półwyspie.

    Czternastowieczna genueńska twierdza Sudak rozciąga się na powierzchni 30 hektarów. Otaczają ją mury obronne o wysokości 6-8 metrów i grubości 2 metrów z 14 basztami i zamkiem konsula. W obrębie murów zachował się starszy, trzynastowieczny meczet turecki, który w pewnym okresie zamieniono na kościół luterański dla niemieckich kolonistów,

    Widok twierdzy w Sudaku i schodzących ku morzu skał, nie ma sobie równych na terenie Krymu, niezależnie od pory dnia.

    JBK

    Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 bgpw blog Design by SRS Solutions

    • RSS