bgpw blog

    blog Biblioteki Głównej PW

    Wpisy z okresu: 12.2009

    Idą święta, czas gwiazdki, choinki, Mikołaja w saniach, dzwoneczków, reniferów, prezentów, jemioły, karpia w galarecie, ale też kolęd, pastorałek, tradycyjnej szopki, refleksji, wspomnień z dzieciństwa.
    Nawiązując do tematów książkowo-bibliotecznych: oto choinka jaką postawili sobie pracownicy biblioteki uniwersyteckiej w Aalborgu:

    I coś z naszych bibliotek cyfrowych, na Święta jak znalazł:
    Kantyczki.
    Kolędy i pastorałki
    w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane
    z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych (Śląska Biblioteka Cyfrowa).

    I z „POLONY”: Kantyczki
    poznańskie
    zawierające wybór z kantyczek częstochowskich i krakowskich
    oraz pieśni spiewane w różnych miejscach naszego kraju … z dodaniem
    pieśni o świętych pańskich i przygodnych.

    Książką nierozerwalnie kojarząca się z Wigilią, jest wielokrotnie filmowana:
    „Opowieść wigilijna” Charlesa Dickensa:


    Strona tytułowa z wydania z 1843 r. Jak widać, choinkę wieszało się w tamtych czasach na suficie (a  może to jemioła?).
    (Ilustracja ze strony http://www.open-bks.com)

    Dla przypomnienia – fragmenty „Opowieści wigilijnej” w jęz. polskim i angielskim.

    Teksty najbardziej znanych polskich kolęd można znależć na stronie: Najpiękniejsze polskie kolędy i pastorałki
    .

    Coś dla miłośników starych filmów: Bing Crosby i nieśmiertelny przebój świąteczny „White Christmas”:




    Wszystkim czytelnikom naszego bloga życzymy zdrowych, wesołych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!

    I jeszcze piękny wiersz Leopolda Staffa:

    Wigilia w lesie

    I drzewa maja swa wigilie…
    W najkrótszy dzień Bożego roku,
    Gdy błękitnieje śnieg o zmroku:
    W okiściach, jak olbrzymie lilie,
    Białe smereczki, sosny, jodły,
    Z zapartym tchem wsłuchane w ciszę,
    Snują zadumy jakieś mnisze
    Rozpamiętując święte modły.
    Las niemy jest jak tajemnica,
    Milczący jak oczekiwanie,
    Bo coś się dzieje, coś się stanie,
    Cos wyśni się, wyjawi lica.
    Chat izbom posłał las choinki,
    Któż jemu w darze dziw przyniesie
    Śnieg jeno spadł na drzewa w lesie,
    Dłoniom gałęzi w upominki.
    Las drży w napięciu i nadziei,
    Niekiedy srebrne sfruną puchy
    I polatują jak snu duchy…
    Wtem bić przestało serce kniei,
    Bo z pierwsza gwiazda nieb rozłogów,
    Z gęstwiny, rozgarniając zieleń,
    Wynurza głowę pyszny jeleń
    Z świeczkami na rosochach rogów…

    MM

    Świąteczna zaduma skłania mnie aby życzyć Tobie, Tobie i Tobie także…

       Obłędne tłumy w sklepach. Gorączkowe poszukiwanie upominków. Dylematy: ofiarować książkę, bilet na koncert w Filharmonii czy może kryształową cukiernicę? Pada śnieg. Święta zawsze są piękne, bo przypominają nam o miłości, o dniu narodzin Boga.

    To czas nadziei, że teraz już będzie lepiej. Czasem dostajemy od życia światełko a czasem cięgi. Ale Święta chcemy przeżywać ze swoimi bliskimi radośnie. Chcemy dzielić się opłatkiem i chlebem. Kiedy już ochłoniemy z przedświątecznej gorączki przychodzi czas refleksji.

    … Jak się dziś czujesz? Ja czuję się jak ślepiec, który jest prowadzony przez wiernego psa czyli przez moje emocje. Cieszę się, że wciąż potrafię dostrzec wiosną stokrotkę, jesienią pięknie wybarwiony liść szybujący na wietrze i ocean, i gwiazdy na niebie i ciągle rozśmiesza mnie płatek śniegu, który spada na mój nos. Kiedy byłam dzieckiem… wszystko wydawało się proste. Zawsze broniłam słabszych ale lałam mojego brata, kiedy nie był mi posłuszny. Ratowałam wróbelki ale zabijałam robaki. Zachwycałam się kwiatkami… nie zastanawiałam się że zrywając je odbieram im życie. Byłam grzecznym dzieckiem, które zawsze sprawiało kłopoty. I nadal jestem dzieckiem choć już nic nie wydaje mi się takie proste. Nadal jestem naiwna, porywcza i unoszę się gniewem. Lubię bawić się z małymi kociakami i dziećmi. Ciągle cieszę się, gdy zapalam światełka na choince i z apetytem zjadam biednego karpia na kolację wigilijną. Chciałabym aby ludzie potrafili cieszyć się chwilą i byli dla siebie życzliwi. Rozumiem, że cierpienie (teoretycznie) jest potrzebne, że ma nas uszlachetniać… ale gdy nas dotyka rozpaczamy, bluźnimy, buntujemy się, nie chcemy go. Życzę Ci, wszystko jedno kim jesteś, abyś nie czynił nikomu tego co Tobie niemiłe (zgodnie z imperatywem kategorycznym Immanuela Kanta), bo życie dostarcza nam wszystkim sporej dawki bólu. Nie trać czasu na rozpamiętywanie porażek i tego, co ktoś Ci uczynił, wybacz innym i sobie.

    Ciesz się tym co masz, dąż do wytyczonego przez siebie celu. Nie przegap tego co ofiaruje Ci dzień. Nawet jeśli inni przejdą obojętnie obok czterolistnej koniczynki – to Ty ją zauważ i niech przyniesie Ci szczęście. Znajdź miłość w przekrzywionym płocie i w futrze kota, w ufnych oczach dziecka, w dłoniach ukochanego człowieka. Miej odwagę czynić dobro, broń pokrzywdzonych i ufaj szczęśliwej gwieździe. Życzę Ci ciepłych, rodzinnych Świąt i dużo, dużo życzliwości i miłości do ludzi…

     
    VF

    Zasoby naszej Biblioteki Cyfrowej  znalazły się w Europeanie wraz ze zbiorami innych polskich bibliotek z Federacji Bibliotek Cyfrowych
    Ponad 250 tys. publikacji z polskich bibliotek cyfrowych, dzięki agregacji danych w ramach FBC, zasiliło zbiory Europeany. Przyłączenie zasobów FBC nastąpiło 11 grudnia.
    Polski wkład w Europeanę wzrósł w związku z tym z 0.4% do 5.5%. Cieszymy sie bardzo, to sukces polskich bibliotek cyfrowych, a specjalne gratulacje należą się programistom dlibry z PCSS.
    Liczba publikacji w Europeanie przekroczyla już 5 mln.

    Tak, jak ponizej, wygląda fragment publikacji z naszej BCPW w Europeanie:
    Ale lepiej wyszukać sobie  i pooglądać na stronie Europeany.

    Więcej można dowiedzieć się z:
    oficjalnej informacji prasowej PCSS
    newslettera Europeany
    komunikatu PCSS (strona Ebib)
    strony FBC.

    MM

     

    Wiesz, która godzina? – Najwyższy czas żebyśmy napili się herbaty!
    Właśnie zrobiłam ją dla nas. Turecka – z rożnych gatunków jabłek. Twoja jest w błękitnej filiżance a moja kolorowa od chryzantem. (Kocham złote chryzantemy…). Uwielbiam angielską porcelanę. Cieniutką, kruchą i piękną… I lubię „popaprane” gatunki herbat. (Nie mają prawa śmierdzieć perfumami…). Cukier? A może miodek i cytrynka?
    Cieplutki płyn rozgrzewa mnie i rozleniwia… Całuje ciepło usta… Mmmm … małe radości – to sens życia… Tak fajnie przeciągają się chwile… jakoś inaczej niż wtedy, gdy zaślepiona pędzę w swoje myśli… Niebieskie niteczki nostalgii przemieszane z pstrymi plamkami śmiechu … Fajna abstrakcja. Zupełnie jak na płótnach Jacksona Pollocka przedstawiciela action painting (malarstwo gestu). Oryginał był z tego faceta. Nigdy nie rozpinał swych płócien na blejtramie. Kładł je na ziemi – bo lubił je obchodzić ze wszystkich stron. Jego prace były dziełem przypadku. Stosował technikę „drippingu”, polegającą, generalnie, na wylewaniu płynnej farby z puszki wprost na rozłożone płótno.


    obraz Jacksona Pollocka ze strony:
    http://www.annrea.com/blog/wp-content/uploads/2009/09/jackson-pollock2.jpg


    Lubił nadawać przypadkowej plątaninie koloru szlif wprowadzając ład w swoje wizje. …Wodzić palcami po wilgotnej farbie, pieszczotliwie, z pasją i namiętnością… Wnikać w płótno i farbę, wyciągać z niego treść… Czasem używał dziwnych przedmiotów jako narzędzi do malowania (kije, szczotki, futra… co mu wpadło w ręce). Zwyczajnie dobrze się bawił. Kocham go za spontaniczne podejście do sztuki.
    Za to, że czerpał z niej radość i życie… A żył bardzo krótko…

    VF

    Długoterminowe przechowywanie danych jest jednym z naistotniejszych problemów stojących przed bibliotekami cyfrowymi i repozytoriami.
    Propozycje rozwiązań tej kwestii poszukuje konsorcjum PARSE.insigt (wśród uczestników narodowe biblioteki Holandii, Niemiec, CERN), realizujące dwuletni projekt badań, finansowany przez UE w ramach 7 Ramowego Projektu.
    Konsorcjum  opracowuje od marca 2008 r.wytyczne na temat długoterminowego przechowywania zasobów cyfrowych.
    Przeprowadzono ankietę mającą na celu zdefiniowanie celów długotrwałego przechowywania danych, problemów i zagrożeń z tym związanych, stosowanych technik przechowywania i zapewnienia stałego dostepu do danych, a także możliwych sposobów finansowania.
    W ankiecie wzięło udział 2 tys. respondentów (naukowców, administratorów danych i wydawców) z całego świata.
    Byliśmy jednym z respondentów.
    Raport został opublikowany na stronie konsorcjum:

    http://www.parse-insight.eu/downloads/PARSE-Insight_D3-4_SurveyReport_final_hq.pdf


    MM

    Nowy cykl na naszym blogu – Bibliotekarz cyfrowy poleca – będą to informacje o interesujących publikacjach pojawiających się w naszej Bibliotece Cyfrowej.
    Ostatnio zdigitalizowana została książka
    “Wiadomości wstępne o elektronowych maszynach cyfrowych”, skrypt z 1957 r., wydany przez Politechnikę Warszawską w serii „Skrypty dla Szkół Wyższych”. Była to pionierska praca prof. Czesława Rajskiego o komputerach. Pierwsze w Polsce wydawnictwo książkowe, które dotyczyło maszyn cyfrowych.

     
    miniaturka okładki


    Warto przypomnieć sylwetkę autora. Czesław Rajski (1905-1992) urodził sie w Kijowie
    .Studiował na Wydziale Elektrycznym Politechniki
    Warszawskiej specjalizując się w tzw. prądach słabych. Po ukończeniu studiów  w 1929 r.,  pracował
    jako konstruktor w Państwowych Zakładach Tele- i Radiotechnicznych (PZT-R) w Warszawie, do wybuchu II wojny światowej.
    Jeszcze w okresie międzywojennym wynalazł i opatentował system modulacji lampowych nadajników telegraficznych. Pod jego kierownictwem wykonano bardzo nowoczesną w tamtym czasie bezsznurową centralę telefoniczną dla Warszawy.
    Po wojnie, którą spedził w Warszawie pracował jako dyrektor naczelny PZT-R, a później dyrektor
    Centralnego Biura Konstrukcyjnego Telekomunikacji w Warszawie.


    Plakat reklamowy PZTiR ze strony Radio-Retro


    Od 1949 r. prowadził
    na Politechnice Warszawskiej wykłady z
    materiałoznawstwa telekomunikacyjnego na Wydziale Elektrycznym, a następnie, już jako etatowy pracownik Wydziału Łączności
    , wykładał “Teorię obwodów”, “Elektronowe maszyny cyfrowe” i “Teorię informacji”. Od 1954 r. związał sie z Politechniką na stałe, uzyskując w 1964 r. tytuł profesora zwyczajnego.

    Zorganizował Zakład Podstaw Teleelektryki przy
    Katedrze Podstaw Telekomunikacji (1954), który później przekształcono w Katedrę Elektrotechniki Teoretycznej “A”, która w 1970
    r. weszła w skład Instytutu Podstaw Elektroniki.

    W roku 1970, we wstępie do swojego podręcznika „Teoria obwodów”, napisał:
    „Jedną z największych liczb znanych w przyrodzie jest liczba
    podręczników z teorii obwodów”, wskazując na dynamiczny rozwój elektroniki.

    Był dwukrotnie dziekanem Wydziału Łączności PW.
    Jako kierownik Katedry Elektrotechniki Teoretycznej “A” (1962-70) opracował nowy program wykładu
    Teorii obwodów dopasowany do potrzeb specjalności elektronicznych. Wykład ten, przygotowany początkowo dla elektroenergetyki, opracował na nowo w zupełnie innym ujęciu odpowiadającym potrzebom elektroniki i
    telekomunikacji.
    Prowadził pierwszy w Polsce wykład z Elektronicznych maszyn cyfrowych i opracował pierwszy w Polsce skrypt z tej dziedziny („Wiadomosci wstepne o elektronowych maszynach cyfrowych”)..


    Przez wiele lat był członkiem Komitetu Elektrotechniki PAN.
    Był członkiem założycielem PTETiS oraz Polskiego Towarzystwa Cybernetycznego, członkiem Polskiego Towarzystwa Matematycznego, oraz Association for Symbolic Logic in The Institution of Electrical
    Engineers (IEE) w Wielkiej Brytanii.
    Wg słów jego dawnej studentki każdy wykład prof. Rajski zaczynał od słów: „Niechaj będzie prąd”, skupiając od razu uwagę słuchaczy.
    Jak pisał o nim Andrzej Zieliński, późniejszy dyr. Instytutu Łączności, w latach 60. pracownik naukowy na Wydziale Łączności, prof. Rajski  był to  „człowiek o nieposzlakowanym charakterze i osobistym autorytecie”.
    Zmarł w 1992 r.
    w Warszawie.

    MM

    Bibliografia:
    Sylwetki automatyków i pomiarowców: Cz. Rajski. Strona konferencji APW04. Automatyka i Pomiary w Warszawie 2004.
    Wikipedia
    Patent układu rejestru przekaźnikowego. aut. Cz. Rajskiego.
    Blog goraliny
    Elektronika praktyczna
    Zieliński, Andrzej, Instytut Łączności w latach siedemdziesiatych z perspektywy ówczesnego dyrektora

    W krótkie, szare dni dni grudniowe trochę przedświątecznej atmosfery na poprawienie nastroju – kilka fotek z sobotniej iluminacji Warszawy.
    Nastrojowo podświetlony budynek starego BUW, Krakowskie Przedmieście i widok na choinkę (sztuczną niestety, ale za to dużą i kolorową) na Placu Zamkowym.

    MM

     

    Z przyjemnością pragniemy poinformować o tym, że sfinalizowaliśmy akcję wspierania schronisk dla bezdomnych zwierząt.
    W tym roku ponownie zawitaliśmy do Celestynowa.
    Serdecznie dziękujemy wszystkim darczyńcom za okazane serce i przekazanie na nasze ręce darów rzeczowych oraz pieniężnych, które umożliwiły zakup aż 300 kg żywności. Zrozumienie problemów z jakimi borykają się na co dzień schroniska dla zwierząt i wrażliwość jaką okazaliście jest niezwykła w tak trudnych czasach. Wasza hojność każdego roku przyczynia się do poprawy jakości ich życia. Okazanie tak wielkiego serca przywraca wiarę w ludzi. Wasz gest, dobroć i bezinteresowność ma ogromne znaczenie dla psiaków i kociaków, których pyszczki, mimo bezdomności, przez jakiś czas nie będą smutne.
    Wizyta w schronisku jest dla nas zawsze wielkim przeżyciem. Przed wejściem do środka wspieramy się nawzajem, ale to nie jest łatwe zadanie. Robimy to jednak, bo swoją wrażliwością na los zwierzaków dodajecie nam skrzydeł, kochani, zawsze niezawodni, bibliotekarze z BG PW.
    Duża Buźka.
    A w podziękowaniu jak zawsze fotoserwis.

    MW


    http://www.bg.pw.edu.pl/foto/blog/schronisko2009/DSC09388m.jpg



    Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 bgpw blog Design by SRS Solutions

    • RSS