bgpw blog

    blog Biblioteki Głównej PW

    Wpisy z okresu: 8.2014

    Na stronie www (http://centrum.nukat.edu.pl/ Strona główna > Katalog NUKAT > Kwartalnik Tytuł Ujednolicony) oraz na stronie www.tytulujednolicony.pl został opublikowany wakacyjny numer kwartalnika „Tytuł Ujednolicony” do lektury którego serdecznie zachęcam.

    Oprócz stałych rubryk polecam m.in. następujące teksty:
    – Listy kierowniczek Centrum NUKAT (odchodzącej ze stanowiska) Marii Burchardt oraz Pani Ewy Kobierskiej-Maciuszko (obejmującej to stanowisko).
    – Sprawdź czy masz swój ISNI (International Standard Name Identifier)! Leszka Śnieżki. Ja mam , sprawdziłam.

    isni
    – Biblioteki inne niż wszystkie czyli na plaży, na wielbłądach oraz biblioteki widmo
    – Dawanie i branie… z Rubryki Katalogera. Tym razem mamy tekst o narzędziach dla bibliotek, które ułatwiają proces współkatalogowania oraz sympatyczny artykuł na temat jak podróżują bibliotekarze.
    Często z kluczem czyli śladami sławnych autorów, poetów, artystów a nawet śladami bohaterów ulubionych filmów czy seriali. Autorka Agnieszka Kościelniak-Osiak podkreśla, że „Bibliotekarze podróżują pasjami! Świadczy o tym popularność programów unijnych staży, ruch konferencyjny, ale i prywatne zainteresowania, w których podróże należą do bardzo częstych”.

    Życzę miłej lektury i dobrego wypoczynku na urlopach.
    MW

    Nasza Biblioteka Cyfrowa PW od sierpnia działa pod nową wersja oprogramowania dLibra (5.7.2).

    ekran_dl
    Liczba udostępnionych publikacji wynosi od dziś 4500. Publikacją 4500. była „Telefonja”  Romana Trechcińskiego (1882-1944), profesora Politechniki Warszawskiej, specjalisty z zakresu elektrotechniki, twórcy wynalazków i udogodnień w dziedzinie telefonii, autora 7 poręczników, 34 przyczynków i 25 patentów, zakupionych przez różne kraje z Europy i Ameryki.

    rtt_miniatura

    Roman Trechciński, jako ekspert z dziedziny teletechniki był członkiem wielu Towarzystw naukowych między innym Akademii Nauk Technicznych i Rady Teletechnicznej przy ministrze poczty i telegrafów.

    RT_dziekan

    W  wrześniu 1939 r. wraz z inż. S. Ryżko zmontował rezerwową radiostację nadawczą Polskiego Radia na terenie Politechniki Warszawskiej, czynną niemal do momentu kapitulacji stolicy. W czasie okupacji kierował Zakładem Badawczym Prądów Słabych, jednym z 10 zakładów badawczych uruchomionych na terenie PW. Prowadził działalność konspiracyjną, był członkiem działającej przy Dowództwie Wojsk Łączności AK komisji naukowo-technicznej. Podczas Powstania Warszawskiego zmontował na terenie PW radiostację nadawczą, umożliwiającą łączność z powstańcami w innych rejonach miasta. 19 sierpnia 1944 r., podczas zajmowania przez Niemców terenu Politechniki, został rozstrzelany przed swoim domem przy ul. Koszykowej.

    Więcej o Romanie Trechcińskim w:  Roman Trechciński (18882-1944). Sylwetki profesorów Politechniki Warszawskiej

    MM

    Kto zgadnie o jakim mieście miałam przyjemność spędzić urlop? Tak, zgadza się – w Paryżu. Odkrywałam to miasto, spacerując nad Sekwaną po polskich szlakach. Jestem zafascynowana jego zabytkami, muzeami, kawiarniami i tą szczególną atmosferą, która sprawia, że każdy dobrze się tam czuje. Obawiam się nawet, że stałam się od tego miasta uzależniona. Uprzedzano mnie, że Paryż działa jak narkotyk. Wszystkim życzę abyście mieli okazje sami się o tym przekonać. Jako bibliotekarka miałam w planie wizytę w jakiejś znamienitej bibliotece. Wybrałam Sorbonę.
    W pierwszych dniach zwiedzałam Paryż standardowo. Był więc na początek spacer po Champes-Elysees uwieńczony obejrzeniem panoramy miasta z Łuku Triumfalnego. Tradycyjnie jak każdy turysta zwiedziłam Bazylikę Sacre-Coeur i Montmartre. Muzea na Invalides oraz grób Napoleona. Potem Katedrę Notre-Dame, Pantheon, Luwr i Wersal, że nie wspomnę spacerów po ogrodach Luksemburskich, Tivoli i uliczkami Marais.

    Montmartre

    Montmartre

    Luwr

    Luwr

    Ogrody Wersalu

    Ogrody Wersalu

    Już drugiego dnia skierowałam swoje kroki na Wyspę św. Ludwika aby zobaczyć słynny Hotel Lambert – kolebkę naszej emigracji po powstaniu listopadowym. Budynek należał kiedyś do rodziny Czartoryskich. W 1975 roku został sprzedany baronowi Guy de Rotschild a w 2007 r. pałac kupił emir katarski, który zamierzał przekształcić go w ekskluzywny hotel. Protesty polonii paryskiej, naszego ambasadora a nawet paryskiego konserwatora zabytków spowodowały, że odstąpiono od tego zamiaru. Niestety w zeszłym roku na strychu budynku wybuchł pożar, który bardzo uszkodził jego konstrukcje. Prasa rozpisywała się o nieodwracalnych szkodach. Zobaczyłam więc tylko rusztowania co oznacza, że trwa tam remont (pocieszające). Nie dane mi było wejść do środka i chodzić po schodach, po których chodzili wielcy Polacy jak Mickiewicz, Chopin, Norwid. Z Hotelem Lambert związana jest też Słynna Biblioteka Polska w gmachu której mieści się Muzeum Mickiewicza i Chopina. Warto zaplanować tam wizytę.

    W wielu znamienitych zabytkach Paryża kryją się polskie pamiątki. Warto odwiedzić kościół Madeleine na Placu Concorde, gdzie odbył się pogrzeb Chopina i gdzie wystawiono trumnę Mickiewicza po sprowadzeniu jej z Konstantynopola. W kościele Saint-Germain-de-Pres znajduje się grób Jana Kazimierza, a w Pantheonie Marii Curie Skłodowskiej i jej męża.

    Małżonkowie Curie

    Małżonkowie Curie

    Kościół Madeleine

    Kościół Madeleine

    Na pięknym Placu Vendome pod numerem 12 gdzie mieszkał i zmarł F. Chopin umieszczona jest tabliczka upamiętniająca naszego rodaka.

    Vendome 12

    Vendome 12

    Na placu znajduje się też wspaniały Hotel Ritz. Udałam się też do College de France związanej z Adamem Mickiewiczem, który w 1840 objął tamtejszą katedrę języków słowiańskich i przez cztery lata wygłaszał tzw. prelekcje paryskie. Zajrzałam nawet do tamtejszej biblioteki, bardzo nowoczesnej, choć w historycznym gmachu. Z ulicy bezpośrednio do biblioteki wchodzi się przez bramki. Trzeba posiadać kartę wstępu aby wejść dalej.

    College de France Biblioteka

    College de France Biblioteka

    Miałam tez okazję podziwiać nowy gmach Francuskiej Biblioteki Narodowej. Ma kształt czterech otwartych książek stojących na sztorc. Mieści podobno 12 milionów dokumentów.
    Sorbona znajduje się w Dzielnicy Łacińskiej. To najstarsza po Bolonii uczelnia w Europie. XVII wieczna kaplica, wychodząca na główny dziedziniec, powstała na zlecenie kardynała Richelieu, absolwenta Sorbony, którego tu pochowano.

    Dziedziniec Sorbony

    Dziedziniec Sorbony

    Biblioteka na Sorbonie posiada w swoich zbiorach ponad dwa i pół miliona tomów, z czego prawie 2 tyś. sprzed roku 1800 oraz 3200 manuskryptów. Biblioteka rozpoczęła swoją działalność w 1770 roku czyli jeszcze przed Wielką Rewolucją Francuską. W budynku Sorbony zajmuje ona skrzydła Fuqueta i Harlay’a, skrzydła byłej biblioteki gimnazjum Ludwika Wielkiego, z którego w roku 1763 wyeksmitowano jezuitów.

    Sorbona - Biblioteka

    Sorbona – Biblioteka

    Zapisy do biblioteki

    Zapisy do biblioteki

    W bibliotece panuje nastrój pełen powagi a głośniejsze westchnienie wywołuje oburzenie bibliotekarza. Mimo to byłam zachwycona, że choć na chwilkę znalazłam się w murach Sorbony. Podaję adres internetowy biblioteki. Aby z niej skorzystać dobrze jest znać język francuski. Opisy bibliograficzne są w formacie UNIMARC: www.bibliotheque.sorbonne.fr
    I tu mała dygresja na temat języka. Język francuski, to taki język w którym pismo nie pokrywa się z wymową. Nie znam francuskiego, ale wg moich obserwacji nie wymawia się większości liter w słowie. Zagadką dla mnie pozostaje po co się je w takim razie pisze? Język francuski jest trudny. Ma skomplikowana gramatykę, wymowę, pisownię i bogate słownictwo. Ma jednak te zaletę, że jest piękny w brzmieniu. To może rekompensować trud nauki. Jeżeli planuje się dłuższy pobyt w Paryżu znajomość podstaw francuskiego jest nieodzowna. Francuzi obcych języków uczą się rzadko. Poza miejscami typowo turystycznymi trudno porozumieć się w języku angielskim. Rozmowa na migi daje czasem komiczne rezultaty – zamiast lodów można otrzymać napój orzeźwiający.

    Urokliwy ale jednak standard
    Wracając do poloników, pomnik Adama Mickiewicza znajduje się w pobliżu place de l’Alma. Tu w tunelu w wypadku samochodowym zginęła księżna Diana. Pomnik, otoczony drzewami,  przypomina o poecie, który spędził w Paryżu 20 lat. Pomnik ma swą emigracyjną symbolikę. Ukazuje kroczącego pielgrzyma, prowadzącego emigrantów do niepodległej Polski.
    Nazwiska wielu polskich dowódców napoleońskich widnieje na Łuku Triumfalnym. Trudno je odszukać ponieważ zachowano francuską ortografię. Pisownia może wprowadzić was w zdziwienie. Oto próbka: Józef Chłopicki (KLOPISKY), Józef Zajączek (ZAYONSCHECK). Na Łuku widnieją również nazwy polskich miejscowości, gdzie Napoleon toczył bitwy: Wrocław (BRESLAW), Ostrołęka (OSTROLENKA), Gdańsk (DANTZIG) czy Lidzbark Warmiński (HILSBERG).

    Łuk Triumfalny i Ostrołęka

    Łuk Triumfalny stoi na Placu de Gaulle. Na rondzie nie ma żadnych pasów ani świateł. To jedyne miejsce w Paryżu, gdzie przepisy drogowe nie obowiązują a firmy ubezpieczeniowe zaznaczają, że ich polisa nie obejmuje wypadków na tym placu. Zdumiewa fakt, że dochodzi tam stosunkowo do niewielu kolizji.
    Spacerując wzdłuż bulwaru Montparnasse, można dostrzec herb Polski i Litwy z napisem Boże coś Polskę. Jeżeli ktoś chce sprawdzić, podaje numer budynku, 80.
    Przy 123 boulevard Saint Germain znajduje się Polska Księgarnia. Spotkać tam można polskich mieszkańców Paryża. Kilka ulic i placów nosi polskie nazwy. Między Trocadero a wieżą Eiffla mieści się plac Varsovie. Niedaleko Uniwersytetu Porte Dauphine skwer nazwano Square de Pologne. Pospacerować można również Boulevard Poniatowski.
    Wielu naszych rodaków spoczęło na zawsze w ziemi paryskiej. Na cmentarzu Pere-Lachaise pochowano sporo Polaków. Wśród nich: generał Jarosław Dąbrowski, Fryderyk Chopin, Maria Walewska, Ewelina Hańska żona H. Balzaca.

    Pere Lachaise

    Pere Lachaise

    Polskich akcentów w Paryżu jest bez liku. Uważam, że to dobre miejsce zarówno dla tych, którzy chcą od Polski odpocząć jak i dla tych którzy chcą lepiej poznać dzieje naszego kraju.

    To ja - w sali wykładowej na Sorbonie

    To ja – w sali wykładowej na Sorbonie

    Bibliografia:

    - Żuławski, Mateusz (2011). Paryż : stolica artystów, kuchni, mody. Kraków: Bezdroża.
    - Stettner-Stefańska, Barbara (2005). Paryż po Polsku. Warszawa: Świat Książki

    MW (tekst i fotografie)

    Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 bgpw blog Design by SRS Solutions

    • RSS