bgpw blog

    blog Biblioteki Głównej PW

    Wpisy z okresu: 2.2016

    Może warto przypomnieć osobom poszukującym w zbiorach naszej Biblioteki PW literatury wydanej przed rokiem 1980, której nie można znaleźć w katalogu elektronicznym ALEPH, że istnieją dodatkowe narzędzia wyszukiwawcze. Są to zeskanowane katalogi kartkowe Biblioteki Głównej PW i Biblioteki Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa.

    monitor-katalog-m

    Niewielka część starych zasobów nie została jeszcze wprowadzona do katalogu ALEPH. Jednak użytkownicy mając do dyspozycji zdigitalizowane katalogi kartkowe, mogą poszerzyć zakres poszukiwań starszej  literatury.

    Obydwa katalogi są dostępne na stronach www Biblioteki Głównej PW. Przeszukujemy je w  identyczny sposób jak stare tradycyjne katalogi kartkowe, czyli wybieramy zakres alfabetyczny szufladki, następnie w ramach szufladki możemy przeskakiwać kursorem potrzebny zakres kart katalogowych. Możliwe jest  przesuwanie się o 1, 5 , 20 i 100 kart zarówno w przód jak i do tyłu alfabetu.

    Dostęp do katalogu ze strony Biblioteki Głównej →  O Bibliotece → Jak korzystać z biblioteki → jak szukać w katalogu → W jaki sposób znajdę interesującą mnie literaturę? → Alfabetyczny katalog kartkowy BGPW

    link   
    http://katkart.bg.pw.edu.pl/

    kartkowyOG

    W Bibliotece Cyfrowej PW udostępniony został ostatnio 23 numer Tygodnika Ilustrowanego z 1899 r. (egz. źródłowy ze zbiorów prywatnych). W numerze znajduje się artykuł poświęcony  projektowanemu wówczas przez Stefana Szyllera gmachowi późniejszej Politechniki Warszawskiej (w latach 1898-1915 był to Instytut Politechniczny).

    Już sam początek wprowadza nas w atmosferę tamtych czasów „W cichem i spokojnem dotąd ustroniu miasta zamkniętem z jednej strony torem wyścigowym, a z drugiej ul. Nowowiejską i Polną, na placu, zajętym przed trzema laty na wystawę hygieniczną, niebawem powstanie szereg gmachów, które do niepoznania zmienią dotychczasową postać tej dzielnicy syreniego grodu. Zamiast pustych i odludnych placów, będą wspaniałe budowle, imponujące ogromem, piękności i harmonią form architektonicznych, a zamiast ciszy, przerywanej dwa razy do roku hucznym gwarem licznych zwolenników hippiki, ocknie się nowe życie, pełne zapału młodzieńczego, nadziei i zachwytu.”

    gmach

    Autorem projektu Gmachu Głównego (a także Gmachu Fizyki),  był Stefan Szyller, współautorem Bronisław Brochwicz-Rogóyski (gmachy Chemii i Mechaniki, domy mieszkalne dla pracowników). Obaj architekci nie projektowali do tej pory żadnego budynku uczelnianego, w związku z czym udali się w trzytygodniową podróż po Europie po inspiracje. Plany podstawowe budynków rysowali już w pociągach. Okres wykonania projektu po powrocie do kraju był niewiarygodnie krótki – 72 dni. Warto podkreślić, że budowa trwała tylko 2 lata, a powstał gmach monumentalny, zaprojektowany według klasycznych reguł przyjmowanych wtedy przez europejskie  uczelnie. Masywna konstrukcja przetrwała pożary, zniszczenia wojenne, w tym powstanie warszawskie. Wszystkie, bardzo nowoczesne wówczas systemy instalacyjne Politechniki, m.in. wodno-kanalizacyjny i wentylacyjny, zaplanował inżynier Obrębowicz, założyciel pierwszego w Warszawie biura projektowego instalacji sanitarnych. W najstarszych gmachach system podziemnych kanałów instalacyjnych przetrwał do czasów dzisiejszych. Przedwojenny system ogrzewania gmachów Głównego, Chemii i Fizyki polegał na tłoczeniu do nich mas gorącego powietrza z Gmachu Mechaniki, gdzie znajdował się potężny wentylator osiowy przetłaczający powietrze przez nagrzewnice z żeliwnych rur, ogrzewanych parą z budynku kotłowni. Do komory  wprowadzano nagrzane w kotłowni powietrze, z niej też  w kierunku czterech gmachów specjalnymi korytarzami ciepłe powie trze docierało do wewnętrznych poziomych kanałów podziemnych, którymi następnie rozprowadzano je wewnątrz budynków. Po II wojnie nie odtworzono tego sposobu ogrzewania i wentylacji.

    O konstrukcji historycznych gmachów Politechniki można poczytać też w specjalnym numerze 11 Forum Akademickiego z 2015 oraz Miesięczniku Politechniki (numer specjalny wrzesień 1999).

    We wspomnianym numerze Tygodnika Ilustrowanego pouczającą ciekawostkę stanowią bezpośrednie odpowiedzi redakcji, głównie do niedoszłych poetów przysyłających swoje utwory w nadziei na opublikowanie:

    Muza Quouqua. Chyba to nie Muza dyktowała
    Muzie te wiersze. Są gładkie, ale bardzo pospolite
    w treści i formie.
    P. L udwika B. Wiersz poprawnym ale niezawierający nic nowego.
    P. K. R. Drukowane nie będzie.
    Ninie Orżi-Orżi. Wiersze słabe.
    P. Jan Sz. w Krakowie. Wiersze Pańskie należą
    do utworów przeciętnych. Podobnych rzeczy
    odbiera redakcya całe setki. (Sic!)
    P. Czesław Lub. Nie.
    P. T. P. W . Wiersze słabe. Rytm kuleje, rymy
    pospolite. Motyw wymaga większego pogłębienia.
    P. Floryan Znamiecki. Wiersze nie złe, ale
    brak im wykończenia; więcej tam wyrazów, niżeli
    tego wymaga potrzeba; należy się skupiać.
    P. Kr. w Galicyi. Mamy w tece jeszcze kilka
    artykułów o tej kwestyi; wskutek tego praca Pańska
    drukowaną nie będzie.
    P. Wiktor Lubicz. Wiersze nie okazują wybitnego
    talentu.
    P. Stanisławie. W koszu.

    MM

     

    Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 bgpw blog Design by SRS Solutions

    • RSS