BIBLIOTEKA W BUDCE TELEFONICZNEJ – CZYLI DRUGIE ŻYCIE BUDEK TELEFONICZNYCH

 

http://booklips.pl


http://booklips.pl


Drugie życie budek telefonicznych

Budka telefoniczna coraz rzadziej spełnia swą pierwotną rolę. W dzisiejszych czasach niemal każdy posiada telefon komórkowy, a publiczne aparaty często są demolowane. Mieszkańcy Anglii szukając więc coraz to ciekawszych zastosowań tego jednego z najbardziej znanych brytyjskich symboli wpadli na pomysł stworzenia w niej mini-biblioteki. Każdy może korzystać z takiej biblioteki, ale w zamian za jedną wypożyczoną lekturę trzeba przynieść z domu jeden swój egzemplarz – lub zwrócić wypożyczony wcześniej. Biblioteka jest otwarta przez cały dzień, a na noc zamykana na kłódkę. Tak jest w Wielkiej Brytanii.


https://hubrovereto.wordpress.com


http://tustolica.pl/

Odnowieniem i odmalowaniem budki w londyńskiej dzielnicy Lewisham zajął się 45-letni Sebastian Handley. Była to typowa, czerwona, niszczejąca angielska budka telefoniczna. Została ona zaadaptowana przez Handleya, który wymyślił sposób na ożywienie nieużywanego od lat i popadającego w ruinę miejsca, znajdującego się w pobliżu jego domu. Swój pomysł na „Lewisham Micro Library” przedstawił lokalnym władzom, które doceniły zapał mężczyzny i odkupiły budkę od brytyjskiej telekomunikacji (BT) za symbolicznego funta. Handley opisuje siebie jako „nieudanego architekta”, zainwestował 500 funtów, aby wyremontować budkę przy Loampit Hill i wypełnić ją książkami. W ten sposób można korzystać z niewielkich, ale za to darmowych zbiorów. Większość z nich to książki od darczyńców. „Nie mogłem patrzeć jak taki zabytkowy przedmiot przekształca się w riunę” – zaznacza Handley.


http://londynek.net/


Na ten niezwykły pomysł wpadł nowojorski architekt John Locke. Postanowił urządzić w nieużywanej budce telefonicznej bibliotekę publiczną. Przeliczył on, że na ulicach Nowego Jorku jest jedynie 13 659 budek telefonicznych, podczas gdy nowojorczycy posiadają aż 17 milionów telefonów komórkowych. Na grafikach promujących swój pomysł zapytał: „Czy budka to anachronizm czy szansa?”. Nie czekał na odpowiedź, zaprojektował i zrealizował drewnianą ramę z półkami, na których ustawiono książki. Wyprofilowany ruszt z drewnianej sklejki wycięto cyfrowo, a całości nadano żywych barw, aby odróżnić ich konstrukcję od szarych budek telefonicznych. Książki przynieśli okoliczni mieszkańcy, zaintrygowani inicjatywą. Pomysł bardzo się spodobał.


http://gracefulspoon.com


Takie biblioteki robią furorę na całym świecie. Pomysł sprawdził się już w innych europejskich miastach. „Book Stop” jest chociażby w Berlinie przy Adamstrasse, gdzie na wypożyczalnię i ławeczkę do czytania zagospodarowano byłą budkę telefoniczną, w Portugali i we Włoszech.


http://www.geekweek.pl

 

Zdj. Sonja Marzoner/PAP/EPA

Istnieją także setki uroczo skonstruowanych budek, przypominających domki dla ptaków lub karmniki, zrzeszonych pod egidą „Little Free Library” (Mała Wolna Biblioteka). Wszystkie zarządzane są przez lokalną społeczność i obowiązuje w nich jedna zdrowa zasada: „bierzesz książkę, zostaw książkę”.


https://pl.pinterest.com

 

Albo tak jak zlokalizowana na rogu Leonard Street i Withers Street w Williamsburgu The K.I.D.S. Corner Library przypominająca psią budę biblioteka wypełniona otrzymanymi z darów książkami, komiksami, płytami DVD oraz CD. Osoby zainteresowane korzystaniem z biblioteki otrzymują kartę biblioteczną i kod do zamka, każda ze znajdujących się w zbiorach książek ma załączoną kartę, na której należy zapisać swoje imię, nazwisko oraz datę wypożyczenia książki, na oddanie mamy 2 tygodnie.


https://pl.pinterest.com

 

Natomiast projekt autorstwa Brose Partington to połączenie budki telefonicznej z młynem wodnym. Książki poustawiano na ruchomych półkach. Czytelnicy mogą przeglądać ich zawartość, obracając kołem. Biblioteczkę ustawiono na rynku miejskim (zdj. u góry strony)

W Polsce pierwsza tego typu czytelnia powstała w czerwcu tego roku w parku Zdrojowym w Konstancinie-Jeziornej i cieszy się dużą popularnością.
Na pomysł ustawienia samoobsługowych wypożyczalni książek wpadła także znana z akcji „Uwolnij książki!” Edyta Jarosz-Mackiewicz (dziekan Wydziału Nauk Humanistycznych Warszawskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej). „Projekt budek z książkami w białołęckich parkach zrodził się w mojej głowie jako pomysł autorski w ramach założonego przeze mnie w 2014 r. białołęckiego Klubu Wolnej Książki” – mówiła pani Edyta. Chodziło o „uwolnienie” książek z domowych zakurzonych półek i danie im, dzięki wymianom, drugiego życia u nowych czytelników. Na „Przystanki książkowe” najlepiej zaadoptować budki telefoniczne, które mają być likwidowane, można im dać w ten sposób drugie życie. Budki z książkami miały się pojawić w trzech białołęckich parkach: przy ul. Strumykowej, Picassa i Magicznej.

www.polska

Ciekawostka:
Jak dotąd w nieużywanych czerwonych budkach powstawały także mini-galerie sztuki i centra informacji turystycznej.


http://www.geekweek.pl/aktualnosci/16056/biblioteka-w-budce-telefonicznej
 
http://www.domibiuro.pl/trend/design/biblioteka-w-budce-telefonicznej
 
http://giznet.pl/drugie-zycie-budek-telefonicznych

https://pl.pinterest.com
 
http://gracefulspoon.com/blog/2011/07/06/dub-002/

Czytaj więcej na
http://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-biblioteka-w-budce-telefonicznej,nId,2168855#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

IMCh

One comment on “BIBLIOTEKA W BUDCE TELEFONICZNEJ – CZYLI DRUGIE ŻYCIE BUDEK TELEFONICZNYCH

Komentarze są wyłączone


  • RSS